DZIEŃ 1
Przez pomyłke usunęłam post więc wklejam go jeszcze raz:):)
***
Prace ruszyły o 7. Ekipa budowlana dosć szybko uporała się z wykopem pod fundamenty domku gopodarczego oraz domu- trwało to zaledwie 6godzin. Wszystko na początku szło jak należy- piękna, sprzyjająca pogoda, uwijanie się pracowników. Problem zaczął się przy pierwszym wjeździe "gruchy". Do domku gospodarczego mamy niestety ograniczony dostęp, ponieważ nasz przyszły dom blokuje działke wiec bylismy zmuszeni na puzczenie tych "ciężarów' wjazdem szwagierki. Było bardzo nerwowo auta kolosy, drogi wąskie a wjazdy malutkie. :( Jak na złosc mielismy aż 3 takie auta ( 27m3) !
Powstało pare "drobnych" szkód no aleniestety nie wszystko jest człowiek w stanie upilnować. Nerwy mnie osobiscie sparaliżowały.. nie mogłam się doczekać aż w końcu się to skonczy:) Juz emocje opadły, teraz jak patrzymy na etap budowy znów zaczyna Nas ten widok cieszyć:)))
Jutro kolejny dzień walki:)
Pozdrawiamy
Ewelina&Tomasz
Komentarze